2026-10-21 · 4 artykułów źródłowych

Wyrok w sprawie wypadku na autostradzie A1

Źródła: Onet, PolsatNews, naTemat

Fakty

21 października 2026 roku Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim wydał wyrok w sprawie Sebastiana M., oskarżonego o spowodowanie wypadku drogowego, w którym zginęła trzyosobowa rodzina z Myszkowa. Sąd uznał oskarżonego za winnego i wymierzył następujące kary:

  • 8 lat pozbawienia wolności (maksymalny wymiar kary przewidziany dla przypisanego czynu).
  • 15 lat zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych.
  • Obowiązek zapłaty 2,5 mln zł zadośćuczynienia dla bliskich ofiar oraz pokrycie kosztów sądowych.

Oskarżony będzie mógł ubiegać się o warunkowe zwolnienie po odbyciu 3/4 kary, czyli po 6 latach. Wyrok nie jest prawomocny; obrona zapowiedziała wniesienie apelacji.

Przebieg zdarzenia Do wypadku doszło 16 września 2023 roku wieczorem na autostradzie A1 w pobliżu miejscowości Sierosław (kierunek Katowice). Sebastian M. prowadził stuningowane BMW, w którym znajdowało się dwóch pasażerów. Według ustaleń biegłych z zespołu rekonstrukcji wypadków, pojazd ten poruszał się z prędkością od 315 do 329 km/h. Samochód zjechał z lewego pasa na środkowy i uderzył w tył Kii, którą podróżowało małżeństwo z 4- lub 5-letnim synem (rozbieżność w wieku dziecka w materiałach źródłowych). Kia uderzyła w bariery energochłonne i stanęła w płomieniach. Wszyscy pasażerowie Kii zginęli na miejscu.

Przebieg postępowania

  • Po wypadku: Sebastian M. został przesłuchany przez policję jako świadek i zwolniony z posterunku. Następnie opuścił Polskę, udając się do Niemiec, Turcji, a ostatecznie do Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA).
  • Ekstradycja: Po wydaniu listu gończego i czerwonej noty Interpolu, oskarżony został zatrzymany w Dubaju 4 października 2023 roku. Do Polski został sprowadzony 26 maja 2025 roku.
  • Proces: Rozpoczął się 9 września 2025 roku. Sąd przesłuchał świadków, policjantów, strażaków oraz ekspertów od tuningu samochodowego. Materiał dowodowy objął blisko 30 tomów akt.

Kontekst

Oskarżony odpowiadał z art. 177 § 2 Kodeksu karnego za nieumyślne spowodowanie śmiertelnego wypadku. Zgodnie z przepisami obowiązującymi w czasie zdarzenia, górna granica kary wynosiła 8 lat. Możliwość zaostrzenia kary do 12 lat przysługiwała jedynie w przypadku stanu nietrzeźwości sprawcy lub ucieczki z miejsca zdarzenia, co w tej sprawie nie miało miejsca (oskarżony był trzeźwy i pozostał na autostradzie). Sędzia Renata Folkman wskazała, że nowelizacja przepisów z 2025 roku pozwalałaby obecnie na wymierzenie kary do 10 lat pozbawienia wolności.

Stanowiska i wersje

Stanowisko Sądu i Prokuratury Sąd uznał, że jedynym winnym tragedii jest Sebastian M., który wykorzystał drogę publiczną do sprawdzania maksymalnej prędkości zmodyfikowanego pojazdu. Sędzia podkreśliła, że kierowca Kii nie mógł uniknąć zderzenia i nie miał świadomości zbliżającego się niebezpieczeństwa. Prokuratura w akcie oskarżenia wskazywała na skrajny brak odpowiedzialności oskarżonego, twierdząc, że po wypadku nie podjął on prób pomocy ofiarom, lecz koncentrował się na połączeniach telefonicznych.

Stanowisko Sebastiana M. i obrony Oskarżony nie przyznał się do winy, choć w mowie końcowej przeprosił za przekroczenie prędkości i złożył kondolencje rodzinom ofiar. Twierdził, że:

  • Jechał z prędkością około 170 km/h.
  • Do zderzenia doszło na lewym pasie, ponieważ Kia zajechała mu drogę, wjeżdżając ze skrajnego prawego pasa na lewy.
  • Po wypadku podał gaśnicę pasażerowi swojego auta, aby ten pomógł w drugiej pojazdzie.

Obrończyni, adw. Katarzyna Hebda, domagała się uniewinnienia klienta, podważając opinie biegłych i twierdząc, że sąd nie odniósł się do kwestii technicznych podnoszonych przez obronę.

Stanowisko rodzin ofiar Bliscy zmarłych wyrazili brak zgody z wysokością wyroku, uznając go za niewspółmierny do rozmiaru tragedii. Pełnomocnik rodzin ofiar wskazywał, że gdyby prawo na to pozwalało, domagałby się kary od 20 do 30 lat więzienia.

Rozbieżności i braki

  • Wiek dziecka: W jednym z materiałów źródłowych syn podany jest jako 4-latek, w innym jako 5-latek.
  • Prędkość i tor jazdy: Występuje całkowita rozbieżność między wersją oskarżonego (170 km/h, Kia zajechała drogę na lewym pasie) a ustaleniami biegłych i sądu (ponad 300 km/h, BMW zjechało na środkowy pas).
  • Zachowanie po wypadku: Akt oskarżenia opisuje oskarżonego jako osobę obojętną, która nie starała się pomóc, podczas gdy Sebastian M. twierdzi, że podał gaśnicę pasażerowi, by ten udał się do płonącego auta.

Źródła


Treść wygenerowana na podstawie publicznych źródeł.